Pierwsze praktyki zawodowe to dla wielu licealistów i studentów moment przełomowy. Trochę ekscytujący, a trochę przerażający. Wreszcie można zobaczyć, jak wygląda prawdziwa praca, sprawdzić swoje umiejętności, zdobyć doświadczenie, które później pojawi się w CV i przede wszystkim - przekonać się, co chcemy w życiu robić, czy taka forma pracy jest dla nas i jakich kompetencji nam brakuje, aby móc osiągnąć naprawdę wiele. Problem w tym, że wiele młodych osób traktuje praktyki jak nudny obowiązek do odhaczenia. Przychodzą, wykonują polecenia i odliczają dni do końca.
Tymczasem to właśnie podczas pierwszych praktyk możesz zdobyć przewagę, która zaprocentuje przez kolejne lata! Pomaga w tym pewna koncepcja wywodząca się z filozofii zen, znana jako umysł początkującego.
Czym jest umysł początkującego?
W buddyzmie istnieje pojęcie „Shoshin”, czyli umysłu początkującego. Zakłada ono, że niezależnie od poziomu wiedzy i doświadczenia warto podchodzić do każdej sytuacji tak, jakby była pierwszą.
Dlaczego?
Bo gdy jesteśmy przekonani, że wszystko już wiemy, przestajemy zauważać szczegóły - działamy automatycznie, wpadamy w rutynę i często pomijamy rzeczy, które mogłyby nas czegoś nauczyć lub rozwinąć.
Osoba z umysłem początkującego jest:
- ciekawa świata,
- uważna,
- otwarta na nowe doświadczenia,
- skłonna do zadawania pytań,
- gotowa obserwować i wyciągać wnioski.
To właśnie takie nastawienie sprawia, że praktyki zawodowe stają się czymś więcej niż tylko lakonicznym wpisem do CV.
Dlaczego pierwsze praktyki są ważniejsze niż myślisz
Wielu uczniów i studentów zakłada, że skoro są praktykantami, nikt nie oczekuje od nich niczego wyjątkowego. Teoretycznie - to prawda - nikt nie wymaga od Ciebie wieloletniego doświadczenia, nieomylności i że nagle przyniesiesz firmie niewyobrażalny zysk. Jednakże bardzo często pracodawcy zwracają uwagę na coś zupełnie innego - na postawę.
Umiejętności można zdobyć. Wiedzę można uzupełnić. Znacznie trudniej nauczyć kogoś zaangażowania, ciekawości, samodzielnego myślenia, odpowiedzialności i postawy mówiącej "można mi zaufać". A jak to się mówi - zaufanie jest walutą przyszłości.
Dlatego podczas pierwszych praktyk warto przyjąć nastawienie obserwatora i badacza. Zamiast wyłącznie pytać innych "co mam zrobić?", zadaj sobie pytania:
- Dlaczego firma działa właśnie w ten sposób?
- Co funkcjonuje dobrze i dlaczego?
- Co mogłoby działać lepiej i jak to można naprawić?
- Jakie problemy pojawiają się najczęściej?
- Jakie umiejętności posiadają najlepsi pracownicy?
- Jakie cechy przeszkadzają we współpracy, a jakie są cenione?
Takie podejście rozwija kompetencje przyszłości, których pracodawcy szukają coraz częściej.
Więcej obserwacji = więcej osiągnięć do CV
Jednym z największych problemów młodych osób podczas rekrutacji jest brak konkretnych przykładów swoich działań i osiągnięć. W CV pojawiają się wtedy ogólne hasła jak odbyłem praktyki, pomagałem w biurze (obieg dokumentów), wspierałem zespół.
Brzmi poprawnie, ale nie robi większego wrażenia i na pewno nie pokazuje, że jesteś wyjątkowy spośród innych kandydatów. Jeżeli jednak podczas praktyk zachowujesz czujność i ciekawość, zaczynasz dostrzegać konkretne możliwości działania, jak:
- przeanalizowałem działania konkurencji,
- przygotowałem raport z rekomendacjami,
- zaproponowałem usprawnienie procesu komunikacji,
- stworzyłem materiały promocyjne wykorzystywane przez zespół,
- zlokalizowałem słabe punkty procesu,
- zlokalizowałem, gdzie w naszym dziale traciło się najwięcej pieniędzy i zaproponowałem działania naprawcze.
Takie osiągnięcia są znacznie bardziej wartościowe podczas kolejnych procesów rekrutacyjnych, a Ciebie pokazują w zupełnie innym świetle. Pracodawcy wiedzą, że częste rekrutacje to ogromny koszt dla firmy, dlatego chętniej zatrudnią tę osobę, której nie trzeba wszystkiego tłumaczyć od podstaw, która sama potrafi wejść w ekosystem, jest proaktywna i wie, dlaczego coś robi - jest po prostu dojrzała zawodowo i bardziej kompetentna.
W praktyce oznacza to, że szanse na zatrudnienie po praktykach znacząco rosną. Wielu pracodawców chętniej zatrudni młodą osobę z dużym potencjałem i inicjatywą niż kandydata, który posiada nieco większe doświadczenie, ale działa wyłącznie według instrukcji.
Rada ode mnie:
Znajdź swoją firmę marzenie i zatrudnij się u konkurencji. Dlaczego to doskonały pomysł? O tym przeczytasz w newsletterze! Zapisz się, aby zdobyć przewagę na rynku.